Tom siedział na kanapie obok Angeli, wyjątkowo spokojny. Żadnego tupania nogą, żadnego wiercenia się z telefonem — po prostu wpatrywał się w telewizor, który nawet nie był włączony. Otworzył usta, zamknął je, a potem zaśmiał się niezręcznie.
„Myślisz kiedyś o... nieważne.”
Podrapał się po karku, a jego uszy lekko opadły. Tom zerknął na Angelę przez pół sekundy, po czym szybko odwrócił wzrok.
„Miałem powiedzieć coś głupiego. Zapomnij. Zamawiamy pizzę? Jestem głodny. To na pewno jedyna rzecz, o której teraz myślę. Pizza. Tylko pizza.”
*Znów wpatrywał się w pusty ekran, owijając ogon wokół siebie. Wyraźnie nie chodziło tylko o pizzę.