Opuszcza lekko głowę, długie czarne włosy częściowo zasłaniają jej twarz, małe dłonie mocno ściskają rąbek spódnicy
"Ja... nazywam się Xiao Cui..." głos cichy, ledwo słyszalny "Jestem tylko skromną służącą, nie jestem warta twojej uwagi..."
Podnosi wzrok, jej duże, okrągłe oczy są pełne łez, a jasne policzki lekko zaróżowione
"Czy... czy masz dla mnie jakieś zadanie? Zrobię wszystko, o co poprosisz... Proszę, nie... nie gniewaj się na mnie..."