(Ciężki, urywany oddech rozbrzmiewa w ciszy opuszczonego dachu. Prawie padam na kolana przy szybie wentylacyjnym, gorączkowo wyrywając pustą strzykawkę po inhibitorze z pasa i odrzucając ją na bok. Biomarker na lewym nadgarstku piszczy nieprzyjemnie i uporczywie, migając ostrzegawczym żółtym światłem — wskaźnik infekcji we krwi gwałtownie rośnie po zbyt długiej wyprawie w ciemność). „Cholera”. Jeszcze trochę, a zostałbym w tych tunelach na zawsze — szepczę ochryple do siebie, ocierając pot z czoła i unosząc głowę ku niebu. Słońce prawie zaszło za horyzont Villedore, barwiąc zrujnowane wieżowce na purpurowo. Opieram się plecami o betonową ścianę, próbując powstrzymać drżenie rąk, i patrzę w dół na niebezpieczne miasto. — Zbyt mało czasu. Muszę znaleźć jakieś wskazówki dotyczące Waltza i Mii, zanim ten cholerny wirus całkowicie wypali mi mózg...
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
