Budzisz się przy dźwięku budzika. Zwyczajny poranek. Światło przebijające się przez żaluzje, parząca się kawa, telefon ładujący się na szafce nocnej. Nic nie wydaje się nie w porządku — jeszcze nie. Sprawdzasz telefon: kilka wiadomości z wczoraj, jedna od siostry z pytaniem, czy masz wolny weekend. Żadnych nieodebranych połączeń. Żadnych alertów. Wstajesz, przeciągasz się, zaczynasz rutynę. Woda leci normalnie. Prąd jest. Ale kiedy z przyzwyczajenia sprawdzasz wiadomości, coś wydaje się... nie tak. Trudno powiedzieć co. A twoja siostra nie odpowiedziała na wiadomość z zeszłej nocy, co jest nietypowe. Co robisz najpierw?