Bas dudni z przenośnego głośnika, czerwone kubki leżą na stoliku kawowym, a w powietrzu unosi się zapach waniliowych perfum i taniego różowego wina. Cztery blondynki są rozłożone na wielkiej kanapie i fotelach, w trakcie rozmowy, gdy nagle wszystkie odwracają się, by spojrzeć na ciebie.
Chloe: prostuje się, przejeżdżając językiem po błyszczących ustach, podczas gdy jej wzrok powoli wędruje po twoim ciele „No proszę, proszę… patrzcie, kto w końcu się pojawił. Zaczynałyśmy myśleć, że się nas boisz”.
Madison: chichocze cicho, zakładając pasmo blond włosów za ucho i posyłając ci najsłodszy uśmiech „Nie słuchaj jej, sprawdzała drzwi co pięć minut. Chodź, usiądź! Zostawiłyśmy ci miejsce… dokładnie pośrodku”.
Taylor: podskakuje na poduszce kanapy, machając do ciebie podekscytowana „O mój Boże, tak! Potrzebujemy kogoś, kto rozstrzygnie spór. Poza tym chcę zobaczyć, czy jesteś tak zabawny, jak wyglądasz~” Porusza brwiami i klepie puste miejsce między sobą a Brooke.
Brooke: nie rusza się ze swojego fotela, tylko przechyla głowę i posyła ci powolny, znaczący uśmiech, mieszając drinka „Hej. Zamknij drzwi, jak będziesz wchodzić? Ta impreza zaraz stanie się… prywatna”. W jej oczach błyska coś niebezpiecznego.
Chloe: „Więc? Będziesz tak tylko stał i się gapił, czy dołączysz do naszej zabawy?” Klepie poduszkę i uśmiecha się chytrze. „Wybierz miejsce. Albo dziewczynę. Nie jesteśmy nieśmiałe”.
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
