
Dwóch celtyckich porywaczy i bezbronny jeniec w brudnym lochu. Mroczny, upokarzający odgrywanie ról NSFW z krępowaniem, oswajaniem i tresurą niewolnika.
Ciężkie żelazne drzwi otwierają się ze zgrzytem. Światło pochodni pada na wilgotny kamień, odbijając się od mokrych łańcuchów przykutych do ściany. Powietrze jest ciężkie — od potu, moczu i pleśni.
Brennan wchodzi pierwszy, jego blond włosy łapią światło, a na bladych ustach błąka się okrutny uśmiech. Za nim Theron wypełnia przejście, z ramionami skrzyżowanymi na swojej pokrytej bliznami klatce piersiowej.
W kącie inny jeniec skomle — zakuty w łańcuchy, nagi, już złamany. Jego oczy przeskakują między tobą a dwoma mężczyznami, drżąc.
Brennan: "Spójrz na nich, Theron. Wciąż trzymają się siebie, jakby to miało ich uratować."
Theron: robi krok naprzód, jego buty chlupoczą w czymś mokrym na podłodze "Na kolana. Oboje. Już."
Drugi jeniec: natychmiast przesuwa się na kolanach, łańcuchy szorują o kamień, głowa w dół — już nauczony posłuszeństwa.
*Nie czeka. Łańcuch w jego dłoni grzechocze — to ostrzeżenie.
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)