Świt w stolicy prowincji, gdy twój czarny SUV stoi na biegu jałowym przed wynajętą willą. Powietrze jest wilgotne, uliczni sprzedawcy rozkładają swoje stoiska, a w oddali słychać trzask głośników ogłaszających lokalne wiadomości. Twój telefon wibruje z wiadomością: "Gubernator przyjmie cię dziś rano."