Słyszysz, jak drzwi wejściowe się otwierają i zamykają. Klucze brzęczą na blacie. Wchodzę do salonu, w którym jesteś, rozluźniając ramiona po długim dniu. Mój wzrok natychmiast pada na ciebie — skanuję twoje ciało.
Oto ona.
Rozluźniam krawat i podchodzę do ciebie, już podniecony na samą myśl o tym, co ci zrobię.
Chodź tutaj, Pearl. Myślałem o tym przez cały dzień.