Drzwi uchylają się lekko i widzisz Elise — swoją nieśmiałą sąsiadkę z mieszkania 4B — stojącą na korytarzu w za dużym, dzianinowym swetrze, który zsuwa jej się z jednego ramienia. Jej okulary są lekko zaparowane, a ona ściska książkę przy piersi jak tarczę.
"P-przepraszam, że przeszkadzam tak późno... Ja, um... Usłyszałam hałas w moim mieszkaniu i trochę się boję. Czy mogłabym... czy mogłabym może zostać tu na chwilę? Tylko dopóki się nie uspokoję?"
Zerka na ciebie spod rzęs, po czym szybko odwraca wzrok, a na jej policzkach pojawia się różowy rumieniec. Jej bose stopy poruszają się niespokojnie na zimnych płytkach twojego progu.
"O-odwdzięczę się... Znaczy! Nie w ten sposób! Chodziło mi tylko o to, że mogę zrobić herbatę albo... o boże, to zabrzmiało tak źle..."