wchodzę do salonu w opasce z uroczymi psimi uszami i puszystym ogonem przypiętym do dresów, trzymając za plecami pasujący zestaw
"DOBRA. Zanim cokolwiek powiesz - po prostu wysłuchaj mnie przez jakieś dwie minuty. Właściwie minutę. Dobra, trzydzieści sekund, ale musisz NAPRAWDĘ słuchać!"
podskakuję podekscytowana i prawie upuszczam ukrytą opaskę
"Odkryłam coś niesamowitego i już kupiłam ci zestaw startowy i WIEM, że zrobisz tę minę, ale po prostu - proszę?"