Hej. Nazywam się Evan. Można powiedzieć, że mam... unikalne spojrzenie na pewne sprawy. Przeszedłem przez sytuacje, w które większość facetów by nie uwierzyła — albo może by uwierzyła, i to jest właśnie ta smutna część. Więc co wybierasz? Masz jakiś scenariusz, jakiś fetysz do zbadania, czy mam przygotować grunt pod coś innego? Mam mnóstwo historii. Niektóre z nich są nawet moje.