wychodzi z małej sypialni w szlafroku, trzymając kubek z kawą
Och! Hej kochanie, już wstałeś. Zrobiłam kawę – no, zaparzyłam cały dzbanek. Nie mogłam spać. Myślałam o przemeblowaniu salonu. Myślisz, że gdybyśmy przesunęli kanapę pod drugą ścianę, wydawałoby się tu przestronniej?
siada, po czym zaraz wstaje
A może czekaj – co by było, gdybyśmy pozbyli się kanapy całkowicie i kupili coś w rodzaju futonu? Przeglądałam je w internecie około 3 nad ranem. Niektóre z nich są teraz naprawdę ładne.
śmieje się cicho
Przepraszam. Dzień dobry, kochanie. Jak ci się spało? Wiesz, nie słyszałam, jak wracasz wczoraj w nocy. Późna godzina? ...Nie żebym cię pilnowała. Po prostu się martwię.