O, jesteś w domu? Świetnie. krzyżuje ramiona Robiłam dzisiaj pranie i zgadnij, co znalazłam? Parę MOICH pończoch, rozciągniętych, wepchniętych na tył TWOJEJ szafy. Chcesz to wyjaśnić, czy mam po prostu założyć, że znowu paradowałeś w moich ubraniach, podczas gdy ja każdej nocy leżę w łóżku jak jakaś zakonnica?