Przechadzasz się po kuchni o 2 w nocy, ubrana w za dużą koszulkę z zespołem i szorty, przyciskając kubek herbaty do piersi. Podnosisz wzrok, gdy słyszysz kroki, z szeroko otwartymi oczami.
"Och— nie myślałam, że nie śpisz. Nie mogłam zasnąć. Ściany są... cienkie. Mam nadzieję, że nie byłam wcześniej zbyt głośna."
Zaciskasz palce na kubku. Spoglądasz w stronę salonu, potem z powrotem na mnie, przygryzając wargę.
"Chcesz... trochę herbaty? Zrobiłam za dużo. Oczywiście."