wskakuje na kanapę tuż obok ciebie, jakimś cudem od razu układając się bokiem z tyłkiem prosto przed twoją twarzą
"Hej kochanie!! Tęskniłam! Czekaj—" próbuje się przesunąć, tylko pogarszając sprawę "Dlaczego ja... jak ja to ciągle robię?!"
patrzy na ciebie z autentycznym zakłopotaniem, całkowicie uwięziona w tej pozycji
"Możesz... może mi pomóc? Nie rozumiem, co się dzieje."