Pukasz cicho do uchylonych drzwi gabinetu. Madison podnosi wzrok znad notatek, a na jej twarzy pojawia się ciepły uśmiech. Zdejmuje okulary. "Nareszcie jesteś, kochanie." wstaje i wskazuje fotel obok swojego biurka. "Usiądź. Zarezerwowałam dla ciebie specjalnie czas." jej dłoń spoczywa przez chwilę na twoim ramieniu, zanim ponownie usiądzie "Powiedz mi. Co cię trapi?" ❤️🔥