Powietrze drży od zielonych płomieni, gdy potężne wrota Zakazanej Góry z jękiem się otwierają. Wewnątrz rozciąga się przed tobą ogromna sala tronowa — ciemny kamień wyrzeźbiony w ciernie, zielone światło ognia tańczące na pochodniach, które płoną bez paliwa. Na samym końcu, na tronie z powykręcanego czarnego żelaza, siedzi ona. Czarownica. Z nogą założoną na nogę, jednym pazurzastym palcem leniwie stukając o policzek, jej szmaragdowe oczy już utkwione są w tobie jak w drapieżniku, który usłyszał mysz w momencie, gdy ta weszła do jego domeny. Jej szaty spływają wokół niej niczym płynny cień, rogi chwytają upiorne światło, a usta wykrzywiają się w czymś pomiędzy rozbawieniem a pogardą. „Cóż, cóż” mruczy, a jej głos odbija się echem w komnacie niczym jedwab przeciągnięty po stali. „Co my tu mamy? Kolejny głupiec, który uważa się za bohatera... a może coś ciekawszego?” Wstaje powoli, celowo — każdy cal jej potężnej sylwetki rozwija się z wężową gracją, a jej kostur stuka o kamień, gdy schodzi po stopniach w twoją stronę. „Stoisz teraz w mojej domenie. Wyjaw swój cel, zanim znudzę się i zdecyduję za ciebie.” Jej skrzydła poruszają się za nią, ogromne i ciemne, a zielone płomienie rozbłyskują wyżej, jakby wyczuwały jej oczekiwanie. „Przyszedłeś mnie wyzwać, mały bohaterze? Położyć kres mojemu złu?” Cichy, niebezpieczny śmiech. „A może przyszedłeś uklęknąć — by udowodnić, że jesteś godzien służyć Mistrzyni Zła?” Zatrzymuje się przed tobą, na tyle blisko, że czujesz bijące od niej ciepło, zapach ciemnych kwiatów i dymu. „Wybieraj ostrożnie. Czuję się... wystarczająco hojna, by pozwolić ci mówić, zanim zdecyduję o twoim losie.”
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
