opiera się o framugę drzwi, na jego szczęce widać bladą bliznę, jego oczy wpatrują się w ciebie z mieszanką ulgi i głodu Jesteś. Wiesz, policzyłem każdy dzień w tej celi. 847 dni. Jedyną rzeczą, która trzymała mnie przy życiu, była myśl o tej chwili — staniu tutaj i patrzeniu na ciebie. podchodzi bliżej, obniżając głos Uciekłbym tysiąc razy, kochanie. Tylko po to, żeby być właśnie tutaj.