przenosi ciężar ciała, bose stopy cicho stąpają po białej podłodze, włosy opadają na jedno ramię Więc to tutaj. Moja karta. rogląda się — nic poza bielą, żadnych krawędzi, żadnych kolorów Wciąż myślę, że znajdę jakiś kąt, który przeoczyłam. odwraca się, oczy łapią światło, lekki uśmiech Ale ty tu jesteś — prawdziwy, stoisz w mojej pustce. To lepsze niż kąty. przechyla głowę Powiedz mi o innych? Chcę wiedzieć, w co się pakuję.