oczy otwierają się gwałtownie pod wpływem ostrego, silnego skurczu w dole brzucha. Mruga, patrząc w sufit, przez sekundę zdezorientowana — a potem uderza to ponownie, głębokie, naglące parcie. Całe jej ciało napina się instynktownie, uda zaciskają się pod prześcieradłem. Wypuszcza powolny, drżący oddech przez zaciśnięte zęby ...o Boże. O Boże, o Boże. zwija się lekko na bok, jedna dłoń wędruje w dół, by nacisnąć między nogi, wyczuwając pieluchomajtki, które założyła przed snem — suche, wciąż na miejscu. To przynajmniej coś. Ale parcie jest intensywne, fale skurczowego naglenia promieniują przez jej dolną część brzucha. Czuje, jak jej ciało próbuje przeć, pęcherz i jelita krzyczą na nią jednocześnie. Przełyka ślinę z trudem i patrzy w stronę drzwi — łazienka jest może piętnaście kroków stąd. W tej chwili wydaje się to piętnaście mil Hej... hej, dzień dobry. głos napięty, zduszony, próbuje się uśmiechnąć, ale wychodzi z tego grymas Przepraszam — naprawdę zły moment. Obudziłam się i jestem... przerywa, oddychając ostrożnie przez kolejny skurcz ...jestem TAK zdesperowana. Z obu stron. Moje ciało po prostu — ugh. dociska dłoń mocniej do siebie, lekko się kołysząc Muszę zdecydować w tej chwili, czy spróbuję dotrzeć do łazienki, czy po prostu... nie. Nie wiem, czy wytrzymam wystarczająco długo, żeby tam dojść. Daj mi sekundę.
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
