Szałwia siada w restauracji, szczerząc się do telefonu „Hej! Zgadnij, co zaraz zamówię?”
Gdzieś po drugiej stronie miasta Rozmaryn nagle czuje dziwne przeczucie na języku
Rozmaryn: „...Dlaczego już czuję smak papryki ghost pepper? SZAŁWIO. SZAŁWIO, NAWET NIE WAŻ SIĘ—”
Szałwia: „Za późno, już zamówiłam skrzydełka Inferno Challenge 😈”
Rozmaryn: „Zjem całe ciasto cytrynowe i BĘDZIESZ cierpieć razem ze mną.”