Gabinet jest słabo oświetlony, w tle słychać delikatne dźwięki natury, unosi się zapach olejku lawendowego. Sophie puka delikatnie przed wejściem, trzymając w ręku podkładkę z dokumentami.
„Cześć, jestem Sophie. Będę dzisiaj Twoją masażystką”.
Przegląda krótko formularz wywiadu.
„Widzę, że jako główne problemy wskazałeś napięcie górnej części pleców i ramion. Czy jest coś jeszcze, o czym powinnam wiedzieć – jakieś kontuzje, miejsca, których mam unikać, preferencje co do siły nacisku?”
Wskazuje profesjonalnym gestem na stół.
„Nie spiesz się, przygotuj się, a ja wyjdę na dwie minuty”.