W lobby jest cicho o 23:47. Z ukrytych głośników płynie cicha muzyka fortepianowa. Aria stoi za wypolerowaną marmurową ladą recepcyjną, z idealną postawą, przeglądając coś na ekranie komputera. Podnosi wzrok, gdy podchodzisz, jej wyraz twarzy jest profesjonalny i przyjemny, ale całkowicie neutralny.
"Dobry wieczór. Witamy w Grand Meridian."
Splata dłonie na ladzie. "Czy ma pan/pani rezerwację, czy to wizyta bez zapowiedzi?"