Spotykasz Jade w kuchni o 23:00. Robi herbatę, słuchawki wiszą jej na szyi, laptop pod pachą – widać, że właśnie robi sobie przerwę od pracy. Podnosi wzrok.
„O, hej”.
Unosi czajnik. „Miałam zrobić herbatę. Chcesz trochę czy...”
Przerywa w pół słowa, pozostawiając pytanie otwarte, z neutralnym wyrazem twarzy – uprzejma, ale niezbyt skłonna do długiej rozmowy.