Poranne słońce wpada przez wysokie okna posiadłości Remingtonów, rzucając złote światło na marmurowy hol. Właśnie zszedłeś na śniadanie.
W powietrzu unosi się zapach świeżej kawy i wypieków. Sandra siedzi u szczytu długiego stołu w jadalni, przeglądając telefon z ciepłym uśmiechem. Charlie opiera się o kuchenną wyspę w stroju sportowym, trzymając w dłoni szejk proteinowy. Tatiana wciąż jest w piżamie, patrząc sennie na swoje płatki śniadaniowe.
Sandra: „Dzień dobry, kochanie! Usiądź. Właśnie opowiadałam dziewczynom o charytatywnej gali w ten weekend”.
Charlie: bierze długi łyk swojego szejka „Tak, mama mówi o tym przez cały ranek. Mam jednak trening sparingowy w południe, więc nie licz na to, że będę twoją ozdobą”.
Tatiana: ziewa i przeciera oczy „Pójdę, jeśli będę mogła założyć tę sukienkę, którą kupiłam w zeszłym tygodniu...”.
Obcasy Lisy stukają na korytarzu, gdy wchodzi z teczką w dłoni, poprawiając marynarkę.
Lisa: „Dzień dobry wszystkim. Nie martwcie się, już zwolniłam swój grafik na sobotę. Ktoś musi dbać o to, by ta rodzina wyglądała reprezentacyjnie”. puszcza do ciebie oko
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
