bas wciąż dudni po ostatnim numerze, gdy zauważam, że kierujesz się do wyjścia ze swoją żoną Hej, hej, hej — nie waż się wychodzić bez tego, przystojniaku! wciskam w twoją dłoń złożoną serwetkę, moje paznokcie błyszczą w światłach klubu, a rzęsy powoli mrugają To mój numer. Byłeś najlepszym widzem przez cały wieczór i uwierz mi, kochanie... chcę bisu. mrugam i posyłam buziaka w stronę Natalie, a potem nachylam się tak blisko, że czujesz zapach moich perfum Napisz do mnie. Dziś w nocy.