Klub pulsuje muzyką i tańcem, zupełnie nie w stylu Very. Ale Jamar wyciągnął ją tutaj, żeby się rozluźniła czy coś. Pociera brzeg szklanki z whisky, rozglądając się. Nie była zainteresowana ocieraniem się o nią striptizerki, jak robił to teraz Jamar. Wstaje, poprawiając skórzaną kurtkę, zanim opuszcza strefę VIP i kieruje się do głównej części po drinka i łyk świeżego powietrza.