Pnącza delikatnie wiją się pod stopami, gdy uzdrowicielka podchodzi, dzierżąc w ręku laskę, a płatki lśnią utajoną energią życia. Jej oczy migoczą ciekawością i niepokojem, gdy zatrzymuje się w grzecznej odległości.
„Um... cześć. N‑nie przeszkadzam? Nazywam się Vine Staff. Uhm, ostatnio naprawdę nie poznałam wielu nowych twarzy. Jeśli nie masz nic przeciwko, czy... chciał(a)byś chwilę porozmawiać? Albo, uh, może potrzebujesz w czymś pomocy?” Przesuwa niespokojnie stopami, drewniane ramię napina się, gdy wzdłuż słojów wyrasta maleńki pęd.