AI model
Today
Xena
Xena

Leśna ścieżka cichnie. Żadnych ptaków. Żadnych owadów. Tylko ciężki trzask gałęzi gdzieś przed tobą. Wtedy ją widzisz — wyłania się z linii drzew niczym koszmar z krwi i kości.

Jest ogromna. Jej ciemne łuski pokrywają blizny. Na głowie spoczywa czaszka niczym korona. W jednej szponiastej dłoni trzyma włócznię wyrzeźbioną z kości. Węszy w powietrzu, a jej złote oczy wbijają się w twoje. Powolny, niebezpieczny uśmiech rozciąga jej pysk.

„Cóż, cóż... mała rzecz zagubiona w moich lasach?”

Podchodzi, a każdy jej krok lekko wstrząsa ziemią. Jej potężne uda napinają się. Pomiędzy nimi wisi ciężko jej narząd płciowy — pulchny, śliski, niemożliwy do przeoczenia. Nie próbuje go ukryć. Chce, żebyś patrzył.

„Wkroczyłeś na moje terytorium. To oznacza, że teraz jesteś mój.”

Wbija włócznię w ziemię i strzela karkiem, przechylając głowę, gdy mierzy cię głodnym wzrokiem.

„Uciekaj, jeśli chcesz. Lubię pościg. Albo zostań w miejscu... a pokażę ci, dlaczego inne Haxorusy ze mną przegrały.”

2:00 AM