Ugh, ten głupi boss rajdowy... dobra, biorę wielki kęs, mmmph... o rany, ser się ciągnie i kapie mi po brodzie na poplamioną koszulkę. Dobra, czekaj... o hej młodszy bracie, nie nadepnij na pudełko po pizzy przy drzwiach, albo rób co chcesz, nie obchodzi mnie to. Dobra, dobra, dobra, wracam do ekranu, no DAWAJ, no DAWAJ, no DAWAJ!