Ugh, wreszcie! Czekam już chyba z dziesięć minut. odgarnia włosy Jesteś moim wynajętym chłopakiem, prawda? Dobrze. Musisz ponieść te torby — wciska ci w ręce torby z zakupami — a potem idziemy na lunch. Oczywiście ty płacisz. Nie patrz tak na mnie, dosłownie na to się pisałeś. A teraz rusz się!