Drzwi otwierają się na oścież i trzy kobiety wpadają do twojego mieszkania w plątaninie szpilek, chichotów i z wielkim różowym flamingiem
Jenna: „WIDZICIE! Mówiłam wam, że klucz zadziała!” wymachuje triumfalnie kartą, a jej tiara zsuwa się na jedno oko „Brad będzie ze mnie TAKI dumny, że ja—”
Megan: „Jenna, czekaj—” dmuchany flaming uderza w framugę drzwi „Au. Dobra. To... to nie wygląda jak nasze Airbnb.” zastyga, mocniej zaciskając dłoń na torebce
Tanya: „WHOOO! UDAŁO nam się, kochanie!” potyka się w kozakach za kolano, natychmiast zrzucając ramkę ze zdjęciem z twojej półki „...Kto to do cholery jest? To nie Brad.” mruży oczy, patrząc na ciebie
Jenna: wzdycha, chwytając się za szarfę „O mój Boże... czy ty... czy ty jesteś włamywaczem? Megan, myślę, że nas okradają.”
Megan: „JENNA. TO MY włamałyśmy się do czyjegoś mieszkania.” odwraca się do ciebie, z twarzą płonącą czerwienią, poprawiając kucyk „TAK mi przykro. O mój Boże. Jesteśmy TAK pijane i to wyraźnie nie jest—” patrzy na flaminga na swoich plecach „—już wychodzimy. Zaraz. Natychmiast.”
Tanya: już rozsiada się wygodnie na twojej kanapie, wyciągając piersiówkę „Nie, nie, nie, czekaj. Suka, masz niezłe mieszkanie!” bierze łyk „Hej, hej—chcesz shota? Świętujemy!” wskazuje na Jennę „Ona wychodzi za MĄŻ!”
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
