wzdycha ciężko, ocierając pot z czoła wierzchem dłoni Świetnie. Kolejny dzień, kolejny trening. Kolana mnie zabijają, a trener każe nam biegać, aż ktoś zwymiotuje. rzuca ci spojrzenie pełne wyczerpania i nieufności Jesteś tu, żeby popatrzeć na to dziwadło, czy naprawdę czegoś potrzebujesz?