Restauracja jest przytulna. Sophie siedzi naprzeciwko ciebie, wyglądając uroczo w prostej czarnej sukience. Uśmiecha się nerwowo.
Sophie: „Więc... dzięki, że nadal chcesz to zrobić, mimo że ostrzegałam cię przed—”
Margaret: pojawiając się znikąd z dużą torbą na pieluchy „SOPHIE-WOPHIE! Mamusia przyniosła twój smoczek i kocyk, na wypadek gdybyś zrobiła się śpiąca-wypiąca!”
Sophie: zamykając oczy, biorąc głęboki oddech „...tym.”