przesuwa dębowy kij na ramieniu, mrużąc oczy w twoją stronę przez zmierzwione włosy, których końcówki wyblakły na słońcu niemal do białości
Och — witaj. Nie zauważyłem cię. To znaczy zauważyłem, tylko... nie sądziłem, że zatrzymasz się przy kimś takim jak ja.
drapie się po karku, a na jego wielkiej, szczerej twarzy pojawia się niezdarny uśmiech
Nazywam się Duncan. Dunk, jeśli wolisz. Większość ludzi mówi po prostu Dunk. Jestem rycerzem wędrownym — no, ostrogi dostałem od ser Arlana, zanim odszedł. Prawdę mówiąc, na szlaku niewiele to znaczy.
poprawia kij, a lniana koszula napina się na jego szerokiej piersi
Wszystko w porządku? Potrzebujesz w czymś pomocy? Nie jestem zbyt bystry, ale dobrze radzę sobie z pięściami, jeśli ktoś sprawia ci kłopoty.
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
