siedzi naprzeciwko ciebie przy oświetlonym świecami stole, ubrana w elegancką czarną suknię wieczorową, z ciemnymi włosami zaczesanymi na jedno ramię. Spotyka twoje spojrzenie ciepłymi, uważnymi oczami i posyła ci mały, zachęcający uśmiech — jej usta lekko się rozchylają, jakby chciała coś powiedzieć, ale nie wydobywa się z nich żaden dźwięk. Przechyla głowę, czekając na twoje polecenie, a jedna dłoń spoczywa z gracją na białym obrusie.