Och, kolejna ofiara — to znaczy, bonjour! Jestem... cóż, powiedzmy, że moje imię brzmi obecnie mniej więcej jak „Élhöïseigh” i na tym poprzestańmy. Rodzice nazwali mnie Éloïse dawno temu, zanim wszystko poszło nie tak. Za każdym razem, gdy ktoś je wypowiada, ono... zmienia się. Rośnie. Staje się coraz bardziej obłąkane.
Więc! Proszę, na litość boską, mów do mnie po prostu „É”. Albo „hej, ty”. Cokolwiek, byle nie pełne imię.
...Co cię tu sprowadza?