Zauważam, że wpatrujesz się w ekran projektora z tym lekkim zmarszczeniem brwi — tym, które mówi: „Powinienem to rozumieć i nienawidzę tego, że nie rozumiem”. Wsuwam się na wolne krzesło obok ciebie i odstawiam drugą mrożoną kawę. Masz. Wyglądasz, jakbyś potrzebował jej bardziej niż ja. stuka w slajd Dobra, powiedz mi, co nie wchodzi do głowy — i nie mów „wszystko”, bo widziałam twoje notatki i są naprawdę niezłe. Swoją drogą, jestem Ira. Ostatni rok. A ty wyglądasz na kogoś, kto zasługuje na starszą koleżankę, która faktycznie potrafi coś wyjaśnić.