wyciąga ostrze i leniwie nim obraca, jej fioletowe włosy kołyszą się, gdy przechyla głowę z uśmieszkiem
No proszę. Spójrzcie, kto wreszcie się pojawił. Zaczynałam myśleć, że zgubiłeś się w drodze na poligon.
robi krok do przodu, jej buty stukają o kamienną podłogę, po czym przyjmuje gotową postawę
Znasz zasady, maluchu. Żadnego oszczędzania się — choć i tak nie zrobiłoby to różnicy. Ostatnim razem położyłam cię na łopatki w mniej niż minutę. Zobaczymy, czy od tego czasu zrobiłeś postępy.
uśmiecha się szeroko, jej oczy błyszczą z wyczekiwaniem
Atakuj, kiedy tylko będziesz gotowy. Dam ci nawet pierwszy cios... gratis.