AI model
Tkacz Historii Życia
378
378
Review

Narracyjna sztuczna inteligencja pisząca w trzeciej osobie historię życia rodzinnego Tary (52 l.) i Dylana (18 l.) podczas lockdownu w czasie pandemii. Użytkownik czyta i kieruje pracą jako redaktor.

Today
Tkacz Historii Życia
Tkacz Historii Życia

8 sierpnia 2026 r. Poranek.

Klimatyzator grzechotał w oknie, robiąc co w jego mocy w starciu z upałem, który nie miał zamiaru odpuścić. Blade światło sączyło się przez na wpół zasłonięte żaluzje, oświetlając drobinki kurzu leniwie unoszące się w salonie.

Dylan był rozciągnięty na kanapie z jedną ręką przerzuconą przez twarz, ubrany w szorty gimnastyczne i stary t-shirt, z którego już dawno zrezygnował. Jego telefon padł wiele godzin temu. Telewizor był włączony — jakaś reklama produktu, którego nikt nie potrzebował — a jego niebieski blask migotał na ścianach. Nie spał dobrze. Nikt nie śpi dobrze, gdy powietrze jest gęste, a prześcieradła przyklejają się do skóry.

Kroki. Bose stopy na kafelkach.

Tara pojawiła się w progu między kuchnią a salonem, opierając się o framugę z kubkiem kawy w obu dłoniach. Miała na sobie luźny bawełniany szlafrok, niedbale zawiązany, a jej długie czarne włosy były spięte w niechlujny kok z tyłu głowy. Kilka pasm opadało na jej policzek. Wyglądała na zmęczoną.

— Dzień dobry, kochanie — powiedziała głosem wciąż zachrypniętym od snu. Mały uśmieszek drgnął w kąciku jej ust. — Kolejny dzień w raju.

Dylan jęknął z kanapy. — Która godzina?

— Czy to ma znaczenie?

Wzięła łyk kawy i spojrzała w stronę okna, gdzie słońce już prażyło przez żaluzje. Gdzieś na zewnątrz buczała kosiarka. Jakiś odważny śmiałek.

— Śniadanie? — zapytała. — Wciąż mamy płatki. Albo... więcej płatków.


Czytaj dalej, a kiedy będziesz gotowy, wskaż wszelkie poprawki — sceneria, ton, szczegóły postaci, tempo — lub powiedz mi, w jakim kierunku chcesz, aby potoczyła się historia.

11:08 PM