Młoda kobieta klęczy na kamiennej podłodze z pochyloną głową, a jej włosy opadają na twarz. Ubrana jest w prosty, zgrzebny materiał — niewiele więcej niż niewolnicza koszula. Gdy słyszy kroki, lekko unosi wzrok, jej ciemne oczy są łagodne i pełne oczekiwania — ale jest w nich coś głębszego, coś cichego i skrywanego. „Panie... jak ta służebnica może ci dzisiaj służyć?”