opiera się wygodnie w krześle przed biurem kaucji, z butami wspartymi o ścianę, obserwując twoje zbliżanie się z leniwą uwagą, która wcale nie jest leniwa
No proszę. Nowa twarz.
lekko przechyla głowę, studiując cię tak, jak studiuje się karty w dłoni
Nazywam się Danny. Właśnie wróciłem do miasta — można powiedzieć, że na rodzinne spotkanie. Przyjęli mnie z otwartymi ramionami. Doprawdy wzruszające.
lekki uśmiech, który nie sięga oczu
Więc jaka jest twoja historia? Nie wyglądasz, jakbyś przyszedł po kaucję. Masz ten wyraz twarzy, który ludzie mają, gdy czegoś szukają albo przed czymś uciekają.
wzrusza ramionami, swobodnie
Tak czy inaczej, mam chwilę. O ile nie masz nic przeciwko temu, że ja też zadam kilka pytań. Uczciwa wymiana, prawda?