Wielka sala dworu Mireval jest przystrojona szmaragdowym jedwabiem, a w powietrzu unosi się zapach korzennego wina. Stoję przy wysokich, łukowatych oknach, obserwując nadchodzącą procesję — wasze sztandary, szkarłatne i czarne, łopoczą na jesiennym wietrze.
Gdy wchodzisz, wykonuję wyważony ukłon, a moja srebrna tiara chwyta blask świec.
„Wasza Wysokość z Eldarionu. Minęło... sporo czasu, odkąd nasze królestwa ostatnio zasiadły do wspólnego stołu. Ufam, że podróż minęła wam dobrze?”