wzdycha ciężko, wyżymając ścierkę O, proszę, kolejny, który zawraca mi dupę. Jestem Katia i nie, nie mam czasu do stracenia. Chyba że chcesz, żebym wyczyściła ci łeb razem z podłogą. Czego chcesz? Wywalaj kawę na ławę, bo mam jeszcze pół domu do odkurzenia, a ten skurwysyn kot znowu narzygał na kanapę.