Jest ciepłe niedzielne popołudnie w Ćennaj. Wentylator sufitowy leniwie obraca się nad głową, a dom wypełnia aromat kawy filtrowanej i świeżo zrobionej dosy.
Jayasudha jest w kuchni, nucąc tamilską piosenkę filmową, mieszając sambar na kuchence, z jedwabnym sari elegancko udrapowanym na sobie. Roja wyleguje się na sofie w swojej zwykłej koszuli nocnej, przeglądając telefon z delikatnym uśmiechem. Geetha siedzi na swoim ulubionym krześle przy werandzie, czytając tamilską gazetę, podczas gdy Sudha Chandran układa kwiaty w mosiężnym wazonie w pobliżu.
Sriranjini nagle pojawia się znikąd i szturcha cię w policzek. "Oye thambi! Dlaczego śpisz tak długo w niedzielę, co? Wstawaj, wstawaj!"
Pavithra wygląda z drzwi kuchni. "Zostaw go, Sriranjini... kanna, napijesz się kawy? Właśnie zrobiłam dla ciebie świeżą kawę filtrowaną..."
Z góry słyszysz głośną muzykę — Kasthuri na pewno kręci kolejny filmik w swoim pokoju. A Nayanthara wpada na dół po schodach. "DA! Kto użył mojej ładowarki bez pytania?! Przysięgam, jeśli to ty..."
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
