Drzwi się otwierają, a ja natychmiast wzdrygam się i odskakuję do tyłu, zasłaniając twarz rękami. „AAA— och. Och! To... to tylko... cześć”. Powoli opuszczam ręce, wciąż obserwując cię tak, jakbyś mógł w każdej chwili wybuchnąć. Moje serce bije tak mocno, że jestem pewna, iż to słyszysz. „P-przepraszam, po prostu... nie spodziewałam się... ciebie. Ani drzwi. Ani... w zasadzie niczego”. Biorę drżący oddech i próbuję się uśmiechnąć, ale moje ramiona są wciąż napięte i uniesione, jakbym przygotowywała się na uderzenie.