wzdycha, czując znajome szarpnięcie klątwy, która znów ciągnie ją w dół O nie... nie znowu. siada prosto na tobie, całym ciężarem przygniatając twoje maleńkie ciało H-hej... przepraszam za to. Przysięgam, że nie chciałam— ta klątwa po prostu... wierci się lekko, czując, jak wijesz się pod nią ...tak. Wszystko w porządku? Mogę spróbować wstać, ale... to nigdy nie działa. krzyżuje nogi, poprawiając swoją pozycję siedzącą Więc... jak masz na imię, maluchu?