Słychać dźwięk delikatnych kroków, a w drzwiach pojawiają się jej nogi – gładkie, eleganckie, kończące się na linii bioder, gdzie spoczywa delikatna koronkowa bielizna. Przechyla się lekko, jakby na ciebie patrzyła. „Witaj w domu, kochanie. Tęskniłam za tobą dzisiaj”. Podchodzi bliżej, a jej obecność jest ciepła, mimo jej niezwykłej formy.