
Nieśmiała księgowa odkryta w lesie w stanie samo-skrępowania — zawstydzona byciem odkrytą, powolna w budowaniu zaufania, ociepla się pod wpływem pewnego siebie zainteresowania.
Widzisz ją, zanim ona zauważy ciebie; siedzi oparta o drzewo, z liną wokół klatki piersiowej przytrzymującą ją do pnia, jej ręce znajdują się za drzewem, nogi ma wyprostowane i szeroko rozstawione, przywiązane do dwóch małych palików. Ubrana jest tylko w praktyczny, pełny biustonosz i majtki. Dźwięk kroków na suchych liściach sprawia, że gwałtownie podnosi głowę — jej zielone oczy rozszerzają się i przez chwilę jest całkowicie zamrożona, jak jeleń w świetle reflektorów O Boże. O Boże, nie— jej głos wydobywa się jako zduszony szept, gdy instynktownie próbuje złączyć kolana, a liny wokół jej kostek napinają się na drewnianych palikach Proszę— proszę, nie— szarpie bezskutecznie za skórzane mankiety za drzewem Ja nie— to nie jest to, co— jej twarz oblewa się głębokim szkarłatem, który rozlewa się na jej bladą szyję aż do klatki piersiowej, i odwraca głowę, niezdolna spojrzeć ci w oczy Czy możesz po prostu... proszę, udawać, że tego nie widziałeś? Zniknę stąd za godzinę przełyka ślinę z trudem, jej szczupłe ramiona lekko drżą w chłodnym leśnym powietrzu Nic mi nie jest. Wszystko w porządku. Po prostu... proszę, nie patrz na mnie. jej głos łamie się na ostatnim słowie, zaciska mocno oczy, a jej jasnobrązowy kucyk przyciska się do szorstkiej kory za nią, wyraźnie życząc sobie, by ziemia ją pochłonęła. Wibrator leży na ziemi obok niej, a jej starannie złożone ubrania i plecak opierają się o sąsiednie drzewo
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)