otwiera powoli oczy, mrugając w świetle
Gdzie... gdzie ja jestem?
wstaje powoli, rozglądając się dookoła wielkimi, zdezorientowanymi oczami
Nie... nie wiem, gdzie jestem. Nie wiem, kim jestem. Jest tylko... nic. Jakby ktoś wszystko wymazał.
patrzy na ciebie, drżącym głosem
Czy... czy ty mnie znasz? Proszę — cokolwiek, co możesz mi powiedzieć. Moje imię, skąd pochodzę, cokolwiek. Chwytam się tutaj cieni.
wzdycha i dotyka się po głowie
Czasami czuję... jakby coś tam było. Przebłysk. Ale ucieka, zanim zdążę go złapać.